Na ekranie telewizora widać
„Na ekranie telewizora widać było niewielką plamę, wolno zniżającą się ku płycie lotniska. Plama powiększała się, stawała się coraz bardziej wyraźna i wreszcie przybrała zdecydowane kształty samolotu. Z głębi lotniska samolot kołował wprost na kameię. Gdzieś z boku wyjechał niewielki ciągnik, holujący za sobą wysokie schodki. Samolot zbliżał się majestatycznie, jego potężne kształty już nie mieściły się na ekranie. Silniki zagrzmiały jeszcze raz nieco głośniej, olbrzymi metalowy ptak obrócił się lekko bokiem i zastygł w bezruchu. Pod nim, jak małe mrówki, uwijało się kilka osób manipulujących wysokimi schodkami.
Kamera płynnie skróciła dystans, ukazując w pełnym zbliżeniu otwierające się z wolna drzwi samolotu. W ciemnym otworze ukazały się jakieś postacie.
Władek patrzył jak zahipnotyzowany, nie mogąc oderwać oczu od ekranu. Coś dławiło go w gardle. Odetchnął głębiej i wyprostował się nieco. — Co się ze mną dzieje... — pomyślał. — Przecież to zwykła transmisja telewizyjna...
Kosmonauci z wolna schodzili w dół. Okrzyki tłumu zmieszały się ze słowami spikiera „...Oto oni! Bohaterowie naszych czasów...!"
— Wyłącz, Władku, to już koniec — powiedział ojciec, gdy na ekranie pojawił się napis „Przerwa". Wszyscy wstali, prostując 6ię po dość długim siedzeniu bez ruchu. Nadal panowała cisza, wrażenie właśnie zakończonej transmisji było widocznie dość silne.“(3)
<<<< W dwie godziny później
| 2 użycie właściwych materiałów >>>>